niedziela, 16 kwietnia 2017

Biurowa Alicja po Drugiej Stronie Lustra

Biurowa Alicja po Drugiej stronie Lustra - Związek partnerski z pracy



Strona Lustra Alicji:

Anioł zza sąsiedniego biurka
Dojrzały emocjonalnie facet (?!) po lekkich przejściach
Perfekcyjna relacja. Nie możesz doczekać się kolejnego dnia w pracy i "po pracy"
Jesteś tą jedyną i najważniejszą. Tej, której szukał! (schemat nie?)

Druga Strona Lustra:

Kurwiarz biurowy na posterunku
Zaburzony kłamca musiał usunąć się z pola widzenia kolejnej ex
Warto mieć wiele koleżanek i warto o nie dbać. Profity przychodzą "po pracy" ;)
Jesteś kolejną zdobytą i potrzebną do zaspokojenia manii KONTROLI




Strona Lustra Alicji:

Szukałaś go chyba całe życie, ale powoli pojawiają się pierwsze kryzysy.
Już nie jest tak intensywnie. Przestał trzymać się Ciebie kurczowo.
Jesteś "jego", ale widzisz go coraz rzadziej. Często nie ma czasu "po pracy"
Czujesz, że stajesz się przezroczysta. Żyjesz w ciągłej niepewności.
Naprzeciw Twoim pretensjom wybiega milion usprawiedliwień i krótka chwila miłości. Kleszcz wraca na krótki czas, by potem znowu rozluźnić uścisk.

Druga Strona Lustra:

Harem zapełnił się o jedną więcej.
Kontrola i jeszcze raz kontrola - kobiet trzeba pilnować.
Znudzenie i poszukiwanie nowego obiektu idealnej relacji biurowej.
Kilka problemów i histeria "pierwszej żony z haremu". Uśpienie jej czujności.
Dalsze poszukiwania nowej miłości "do łóżka".



Strona Lustra Alicji:

Wrak emocjonalny na huśtawce.

Druga Strona Lustra:

Tortury emocjonalne część pierwsza




Strona Lustra Alicji:

Powrót miłości wszech czasów.

Druga Strona Lustra:

Dobre zagranie, by nie stracić "łóżka"
Tortury emocjonalne część druga - początek




Strona Lustra Alicji:

Ucieczka z krainy czarów

Druga Strona Lustra:

Trochę kwasu na do widzenia. Nieudolne próby namieszania w głowie.




Strona Lustra Alicji:

Ignorancja i (miejmy nadzieję) wolność :)




Wnioski wstępnie zostawiam Wam. Moje własne zostaną dopisane do posta już wkrótce.







sobota, 8 kwietnia 2017

Człowiek widmo - ojciec mojego dziecka


Człowiek widmo - ojciec mojego dziecka, którego poznałam w internecie.
Związek z internetu i wspólne dziecko - szablon. 
  1. Internet. Ten facet też był inny, wyjątkowy jakiś
  2. Jego pytania i Twoje odpowiedzi, będzie wiedział wszystko. Już. Już wie...
  3. Wyznał Ci miłość, choć znacie się tylko wirtualnie.
  4. Od początku niepoważnie podchodzi do spotkań z Tobą, choć zawsze ma dobra wymówkę
  5. Kocha Cię od zawsze i na zawsze, jednak wciąż olewa
  6. Kryzysów nie ma, ale są wzloty i upadki. Nie zawsze ma czas dla Ciebie. 
  7. Nie pozwala Ci zrezygnować ani się wycofać.
  8. Człowiek widmo.
  9. Nieobecny choć wciąż zazdrosny, zaborczy i zakłamany.
  10. Przedstawiał się jako mężczyzna wielkich ambicji, a nagle okazuje się, że jest zbyt dobry na jakąkolwiek pracę. 
  11. Człowiek utopia - całe życie polega na innych. Dalej? Jakoś to będzie. 
  12. Gdy masz ochotę zrezygnować - zatrzymuje Cię. 
  13. Gdy chcesz zostać - jest nieobecny. 
  14. Pustka smutek wątpliwość i ciąża. 
  15. Rozdarcie, zaskoczenie i jego obojętność. 
  16. Milion pytań - brak decyzji. Brak emocji, bak uczuć. Gdzie ta miłość?
  17. Dziecko już nie ma ojca. Chwilowa cisza. 
  18. Radość, spokój, samotna matka i bumerang. 
  19. Groźby, prośby, szantaże. 
  20. Mówisz kategoryczne nie - w zamian słyszysz, że jesteś dziwką. Odpuszcza. 
  21. Życie w niewiedzy.
  22. Kiedy znowu pojawi się człowiek widmo?


Wnioski: Dynamika toksycznych związków zapoczątkowanych w sieci jest wręcz niewyobrażalna. Toksyczny partner prowadzi Cię, jak na lince które wydaje się być z gumy. Skraca się i rozluźnia. Spoiwem jest drastycznie rozdmuchana i przerysowana miłość, która obecna jest tylko w słowach. Na niej bazuje cały teatrzyk, który tak naprawdę skazany jest na niepowodzenie. Psychopata całe życie bazuje na innych i wspina się w górę tylko dzięki naiwności społeczeństwa. Gdy musi zrobić coś sam - rzadko ma chęci do działania. Charakteryzuje go utopia i perspektywa nicości, w która i Ty zostajesz wciągnięta. Zmiany jakie zachodzą w takiej relacji można określić tylko jednym słowem - niekonsekwencja. Masz Wrażenie, że związałaś się z chłopcem z podstawówki, a mimo tego nie możesz odejść. Zawsze są dobre wymówki lub błagalne prośby. Permanentnie jest źle i permanentnie słyszysz obietnice poprawy. W momencie kiedy, chcesz odejść dowiadujesz się, że masz z nim dziecko. Dziecko z obcym człowiekiem. On go nie chce i mówi, że nigdy nie chciał Ciebie. Jakoś tak przypadkiem się zakochał. Decydujesz się sprowadzić na świat niczemu nie winną istotę, ale on wtedy znika. Zawsze znikał. A może nigdy go nie było tak naprawdę? Mentalnie był nieobecny - człowiek widmo.  Pewnego dnia się by zniknął i zostawił Was na zawsze - jednak on wtedy wyciąga szpony po Twój spokój. Nieśmiało chce wprosić się do Twojego życia. Tylko drastyczna odmowa może coś zdziałać, choć każde "NIE" w jego kierunku pokazuje, że od początku miał Cię za nic, kobietę, z którą po prostu przypadkowo wpadł. Dziecko jest szczęściem i Twoim całym światem, ale z drugiej strony fakt dzielenia tego szczęścia z psychopatą to największy strach, jaki tkwi w Twojej głowie. 



wtorek, 4 kwietnia 2017

Kaszana z internetu - czyli pokochaj psychola!

"Czołgiem przez Twój mózg" , czyli : związek partnerski z internetu - szablon 
  1. W czeluściach internetu - ale on był inny
  2. Długie rozmowy 
  3. Pierwsze spotkanie w realu - w internecie nie był tak dziwny...
  4. Z której strony nie spojrzysz = miłość
  5. Pośpiech, pośpiech, pośpiech
  6. Na zawsze razem!
  7. Manipulacja 1.0 - izolatka
  8. Pierwszy kryzys - Twoja wina
  9. Nie zostawiaj go! Pozornie będzie lepiej
  10. Przemoc psychiczna 2.0 = kopalnia fałszu
  11. Na skraju załamania - nie dasz rady dłużej...?
  12. Nie odchodź! Zostaniemy przyjaciółmi od seksu!
  13. Do widzenia.
  14. Szantaże, kłamstwa i groźby
  15. Jeśli nie zastosujesz zasady ZERO kontaktu - to nigdy się nie skończy...

Wnioski: Genezy takiej relacji nie trzeba daleko szukać. Ktoś się nudził, ktoś chciał coś znaleźć i nagle natknął się na dziwny okaz, który "wszystkim" odróżniał się od reszty. Oczywiście pozornie. Po maratonach rozmów wybitych na klawiaturze, poznany jegomość nie chce zniknąć i nie chce tylko pogadać. On chce więcej. Wydawać się to może kuszące, ale w rzeczywistości chciałby poznać wszystkie Twoje słabe strony. Pozuje na człowieka renesansu, romantyka i zagubionego księcia z bajki. Dziwnym trafem zawieruszył się między trzema "w" a kropką. Tak długo będzie Cię męczy, aż wymęczy widzenie face to face. Pierwsze wrażenie z reguły bywa w tym przypadku dziwne, bo już od początku daje sygnały ostrzegawcze, które wręcz łupią do Twojej głowy jak domokrążca do drzwi. No, ale poddana racjonalizatorskiej roli umysłu.... - dajesz się namówić na kolejne spotkanie. Wtedy czas zaczyna przyspieszać i nim się obejrzysz należysz już do psychopaty, a Twoje małe serduszko ściśnięte w szponach potwora rzucane jest od ściany do ściany niczym piłeczka tenisowa. Na Twoją psychikę zaczynają najeżdżać coraz większe czołgi i armaty coraz to cięższego kalibru. Przy czym - oczywiście wszystko to Twoja wina. Pierwsza próba sił kończy się momentem wątpliwość i pierwszego związkowego kryzysu. Jest to moment sprawdzający, który z założenia przechodzisz by udać się na poziom drugi. Gra zaczyna się rozkręcać. Niezliczone, kłamstwa, zdrady, i ogólnie rzecz biorąc - po prostu manipulacja doszczętnie niszczy Twoje pojęcie o świecie. Jeśli będziesz chciała opuścić księcia z bajki z pewnością padnie na kolana i będzie błagał o litość lub zaproponuje Ci pieprzoną i popieprzoną seks-przyjaźń. Odrzucenie jej grozi licznymi groźbami. Rekomendowanym jest zastosować zasadę - zero kontaktu. Takie historie zazwyczaj nie trwają długo i cechują się najbardziej dynamicznym przebiegiem wydarzeń. Gorzej, jeśli trafi Ci się wpadka....

ale o tym w kolejnym poście ;)



niedziela, 2 kwietnia 2017

Kwietniowa Ramówka

Kwietniowa ramówka efektu lustra:


  1. Związek partnerski z internetu
  2. Związek partnerski z internetu i wspólne dzieci
  3. Związek partnerski z pracy
  4. Związek partnerski z pracy i wspólne dzieci
  5. Związek partnerski z kręgu znajomych
  6. Związek partnerski z kręgu znajomych i wspólne dzieci
  7. Małżeństwo z internetu i rozwód
  8. Małżeństwo z internetu, wspólne dzieci i rozwód
  9. Małżeństwo z pracy i rozwód
  10. Małżeństwo z pracy, wspólne dzieci i rozwód
  11. Małżeństwo z kręgu znajomych i rozwód
  12. Małżeństwo z kręgu znajomych, wspólne dzieci i rozwód

Jeśli Twój związek pasuje do któregoś z powyższych tytułów - piszesz konspekt (plan w punktach) swojej relacji i wysyłasz go mailem do mnie. W tytule maila wpisujesz numer i tytuł konspektu. 

Konspekty wysyłamy na adres: rozdrapana@gmail.com

Spieszcie się! W przyszłym tygodniu będą publikowane pierwsze posty.

xo xo 
Roz





czwartek, 23 marca 2017

Szablon związku z Psycho - wybierz swój

Jak mógłby wyglądać konspekt toksycznej relacji? Czy byłby to jeden konspekt, czy może warto stworzyć kilka?

Teoretycznie każda relacja z psychopatą jest identyczna. Podobnie się zaczyna i kończy się w ten sam sposób. 

Niby tak.

Jednak możesz być, znajomą, dziewczyną, kochanką, żoną, matką. 
Twoja rola stawia Cię w obliczu zdarzeń, które i tak się wydarzą. I wydarzą się ponownie. Za kilka lub kilkanaście lat. Dokładnie takie same. 

Seryjni mordercy zazwyczaj wybierają podobne do siebie ofiary. Poszukują podobnych cech i zostawiają za sobą podobne ślady. 

To prawda, że toksyczne relacje budzą wiele wątpliwości. Prawdą jest również, że to bardzo ogólnikowe sformułowanie. Czasem nie warto bazować na ogólnikach. Warto iść dalej i dopasować swoją układankę do podobnej, która miała już miejsce.

Jakie możesz mieć wątpliwości, gdy zaczynasz analizować swój nadzwyczaj chory związek... 

Może pobawimy się w wyliczankę?

jeden - czy to na pewno toksyczny związek?

dwa - kto w tej relacji jest toksyczny?

trzy - czy toksyczny jest partner, czy tylko jego zachowanie? [wiem idiotyzm :) ale założę się, że wiele z Was miało takie wątpliwości]

cztery - jeśli partner nie jest toksyczny, a tylko dziwnie się zachowuje to może te dziwactwa wyzwala w nim partnerka?

pięć - da się to wyleczyć? Prawda?

sześć stóp do piekieł... - idziemy na terapię

siedem = szczęśliwe = on nie idzie (nie ma czasu)

osiem - poszli

dziewięć - widzę poprawę

dziesięć - koniec terapii 

jedenaście - miesiąc miodowy replay

12 - śmierdzi kłamstwem

rok ma w końcu dwanaście miesięcy...

"czynaście" - Czy to na pewno toksyczny związek? Zaczynamy od nowa?

To może być jeden ze scenariuszy

Prawda jest taka, że tak samo, jak wątpliwości wokół toksycznego związku tak samo kręci się sama toksyczna relacja. Niczym karuzela, która startuje z niezwykłą płynnością, a później rozwala się z niebywałym hukiem. Dokładnie tak samo toczy się też życie psychopaty. Niczym serial.

Zazwyczaj seriale mają przynajmniej 10 odcinków i kilka sezonów. No dwa. Przynajmniej dwa sezony. Totalnie słabe show może mieć jeden sezon, potem znika z anteny. 

Styl życia psychopaty to jeden odcinek. Tylko sezonów jest więcej...
Kilkanaście sezonów i wciąż 1szy odcinek. Oglądasz "Pilot" do emerytury. Ciekawa wizja?

Najważniejsze jest jednak to, że seriali jest kilka. 
Każda relacja z psychopatą toczy się wg utartego schematu:

idealizacja
dewaluacja
discard

Jednak to nie znaczy, że każdy toksyczny związek jest identyczny. Psychopaci mówią to samo, zachowują się niemalże identycznie, stosują takie same taktyki i popełniają podobne błędy, ale każdy taki schemat powinien być przeanalizowany w oparciu o konkretny szablon. 

Zamierzam wspólnie z Wami stworzyć kilka takich scenariuszy. Powiedziałabym - konspektów, które nakreślą nam ramy czasowe, etapy, podstawowe problemy i zakończenia w oparciu o moje i Wasze doświadczenie, a co najważniejsze -> 
KONKRETNE KATEGORIE TOKSYCZNEGO ZWIĄZKU

Zaczniemy od wypisania tytułów, jakie znajdą się w ramówce. 
Pozwolę sobie wymienić kilka przykładowych, tak na próbę. 
Ostateczną ramówkę ustalimy wspólnie. ;)


1. związek partnerski
- zapoczątkowany w pracy
- wśród znajomych
- w internecie
(tutaj mamy już trzy materiały na nowy post)

 2. związek małżeński 
- wspólne dzieci i rozwód
- brak dzieci i rozwód
(kolejne dwa i kolejne kategorie toksycznej relacji)

Wariantów może być wiele. Wszystko zależy od tego, jak wiele z Was zdecyduje się w punktach wypisać etapy swojej psycho-relacji.
Przykładowo: jeśli kilka dziewczyn zdecyduje się napisać i przesłać mi konspekt małżeństwa z psychopatą - postaram się wybrać z nich pokrywające się i najbardziej podobne elementy, a następnie stworzę uniwersalny plan małżeństwa z ósmym pasażerem nostromo itd.


Dziś w komentarzach będziemy umieszczać proponowane kategorie, czyli tytuły naszych "seriali". 

Jaka kategoria związku z psychopatą zasługuje Waszym zdaniem na uwagę?










sobota, 4 marca 2017

(Nie taki całkiem)Cudowny seks z psychopatą

Zarówno w kręgu przeciętnych Kowalskich jak i w gronie pokręconych psycho da się namierzyć gorszych i lepszych kochanków. Tak chyba działa świat... co? Musi być różnorodność. Nie każda kobieta spotkała w swoim życiu psychopatę i nie każda się z takowym związała. Jeśli już pokusimy się o analizę toksycznych relacji z pewnością uda nam się znaleźć dziewczynę, która powie, że jej ex może był wariatem, ale był świetny w łóżku i taką, która stwierdzi, że nie dość, że był popieprzony to jeszcze był beznadziejnym kochankiem (przykładowo ja - mogę się tu podpisać rękoma i nogami). 


Ale zanim wyjedziemy z konkretnymi wnioskami cofnijmy się nieco wstecz i postarajmy się nakreślić definicję dobrego seksu. Seks jest synonimem pewnego rodzaju bliskości międzyludzkiej, która łączy się z intymnością i zaspokajaniem potrzeb, czyli krótko mówiąc - naszych popędów. Nie jesteśmy zwierzętami, ale czasem zachowujemy się tak, jak one. Albo gorzej.
Gorzej, lepiej, mniej, czy bardziej kontrowersyjnie... Przede wszystkim SPONTANICZNIE. Seks powinien być spontaniczny, by w ogóle można go była nazwać seksem. Nie widziałam jeszcze, żeby lew pościł trzy dni tylko po to, by złapać swoją ofiarę przykładowo w czwartek po 15:00. Ponieważ tak zaplanował. Jest głodny, więc zabija. Nie jutro, nie pojutrze. TERAZ. Oczywistym jest, że ludzie nie rzucają się na siebie wzajemnie na ulicy, ale jeśli już dochodzi między nimi do zbliżenia to dlatego, że jest tak zwana chemia. Jest ten "klik", mechanizm zaskoczył = wszystko działa. Nawet jeśli jest to relacja oparta tylko i wyłącznie na seksie to istnieje po to by, wzajemnie zaspokajać swoje popędy. Nic poza tym. 

Chyba nie uprawiamy seksu po to, żeby dostać dobrą cenę na ziemniaki w dyskoncie?

No nie do końca....
Może nie Ty i nie ja, ale psychopata...? Czemu nie. 

I tutaj zbliżamy się do rozwiązania dość interesującej zagadki.

Po pierwsze nie istnieje coś takiego, jak spontaniczny seks z psychopatą. Psychopata nastawiony jest przede wszystkim na czerpanie korzyści. Jest w stanie zrobić wszystko, by chwilowo podbudować swoje spleśniałe i rozpadające się ego. Jeśli seks z Tobą będzie oznaczał, że jeszcze bardziej się zaangażujesz w Wasz związek i będziesz skłonna do tego, by pozwolić dosłownie wejść sobie na głowę - ok, psychopata będzie kochał się z Tobą nawet 10 x dziennie. Zrobi to i to nie dlatego, że ma tak wielkie potrzeby, czy tak bardzo Cię pragnie. On po prostu chce dostać te 3 kg ziemniorów z biedry. Oczywiście Ty mu je kupisz z samego rana tuż przy otwarciu sklepu. Po czym skonsumuje je reprezentując maniery świni z chlewu i poinformuje Cię, że udaje się tam, gdzie król chodzi piechotą. No, ale potem będzie seks więc, czemu nie miałabyś iść do stonki znowu. Przykładowo za tydzień. I to "z buta"!

Psychopata jest niemalże genialny (prawie, robi różnicę ;)) w odgrywaniu ról. Im bardziej doświadczony w działaniach tym lepsze scenki potrafi inscenizować. Musisz zdać sobie sprawę, że nie ma czegoś takiego jak intymność z pscholem. Nie zgadzasz się?
Seks jest chwilą przyjemności, ale też chwilą emocjonalnego i fizycznego obnażenia. To moment, kiedy stajesz się bezbronna, ponieważ zatracasz się w bliskości z drugą osobą. Psychopaci lubią momenty, kiedy mogą dyrygować bezbronną jednostką. Owszem - jeśli potrzebujesz genialnego seksu rodem z filmu on Ci go zafunduje. Tylko najpierw obejrzy ten film... Sztuka teatralna zostanie odegrana od a do z. No może prawie...

Nie ma ludzi nieomylnych, a tym bardziej nie ma nieomylnych wariatów. 
Ten, który jest dobrym aktorem będzie cudownym kochankiem, ten który jest w tym kiepski - będzie reżyserował do bólu sztuczne i nudne akty miłosne. Oczywiście o psychopatach mowa.

Zatem lepiej przerzuć się na Kowalskich ;)

xo xo
Roz


sobota, 25 lutego 2017

Dlaczego psychopata tak dobrze kłamie?

Nazwałabym to płynnością w oszustwie. Albo biegłością. Biegłe władanie językiem kłamstwa.
Powiesz - okej oni świetnie kłamią i wciskają nam tzw. bullshit, czyli generalnie niezbyt smaczną porcję torfu. Muszą być inteligentni albo tak wykwalifikowani. 

Słyszałaś kiedyś o tym, jak ktoś nauczył się języka obcego oglądając zagraniczne filmy, czy po prostu przebywając w towarzystwie cudzoziemców? Wcale nie trzeba czytać książek o sztuce kłamstwa by dobrze kłamać. Wystarczy często to praktykować. 

No dobrze, dziecko rodzi się , przychodzi na ten świat i od razu doskonali się w sztuce manipulacji? Rodzice nim manipulują? A może manipulują sobą nawzajem? Pewne wzorce zachowań wyniesione z procesu socjalizacji ułatwiają rozwój konkretnych cech, do których predysponowani jesteśmy genetycznie. Jak wiesz, psychopatia nie bierze się z powietrza. Największą wagę mają tutaj geny i ich obejść się nie da. Jednak wzorce wypracowane w dzieciństwie kształtują nas bez względu na to, czy jesteśmy pozbawieni empatii, czy nie. Nie mam na myśli tego, że Twoja matka jest w stanie wyssać empatię słomką, którą włoży Ci do ucha. Nic z tych rzeczy. Po prostu - psychopatę też da się w pewien sposób ukształtować. Sprawić, że będzie szybciej i pewniej testować ludzi. Nigdy nie wpadłaś na to, że psychopaci uwielbiają testy? Oni je wręcz kochają! Ale o tym opowiem Ci przy okazji... ;) Środowisko psychopaty może dać Ci pewien punkt odniesienia, ale mimo tego że ułatwia lub utrudnia pewne procesy rozwoju ósmego pasażera nostromo - to nie ono jest gwoździem programu. 

Umysł psychopaty boryka się z jednym podstawowym problemem, jakim jest wewnętrzny wstyd. To właśnie poczucie wstydu sprawia, że zaburzona jednostka permanentnie oszukuje samego siebie. Czy to takie skomplikowane? Wcale nie. Psychopaci są po prostu zautomatyzowani we wciskaniu kitu samemu sobie. Kiedy nie da się żyć ze sobą i zaakceptować tego, kim się jest (nie mam tu na myśli samego zaburzenia), zaakceptować swojego oblicza i co najważniejsze pokochać go - trzeba znaleźć sposób na to, jak wmówić sobie iluzję. Jeśli dodatkowo uda się zebrać kilkanaście opinii potwierdzających tę "prawdę" można właściwie uwierzyć we własne kłamstwa. Ale, czy można spać spokojnie? No nie do końca. Bo popleczników trzeba pilnować. Wizerunku też. I trzeba to ciągle sprawdzać. "Ale jak sądzisz? Jestem przystojny?" "Brzydki jestem co?" "To, co przystojnego masz chłopaka" Play, pause, play i dawaj abarot na nowo. Porzygać się można...

Czy trzeba być nadzwyczaj inteligentnym, by lać wodę 24/7? Nie. Wystarczy sprawić, by było to naturalne zachowanie. Żyjąc w świecie iluzji nie trudno jest przerzucić kilka swoich kłamstw na innych. Tym bardziej jeśli białe myszki wtedy chodzą tak, jak się to zaplanuje. Chciałabyś całymi dniami upajać się widokiem myszy powtarzającej ten sam schemat? Ja nie, ale niektórzy lubią. Przecież to kontrola. Kontrolując innych masz wrażenie, że kontrolujesz swoje otoczenie, a kiedy otoczenie działa w sposób idealny - możesz być kimś innym. Albo nareszcie nie być sobą? Najśmieszniejsze jest to, że choćby nagle słonce zamieniło się z księżycem miejscami to i tak nadal - ILUZJA. 

Dlatego tak bardzo lubimy prawdę i kochamy słońce.