sobota, 17 czerwca 2017

Eklektyczne puzzle

Dziwna układanka, czyli:

Związek partnerski z kręgu znajomych - szablon


Znajomy moich znajomych - facet pełen nieszczęść i problemów
Romantyk, artysta, muzyk, inżynier - wszystkiego po trochu...
Byłam jedyną osobą, która mogła go zrozumieć i wysłuchać i co najważniejsze - wierzyła w to wszystko...
Nowe problemy i nowe postacie z przeszłości, ludzie których istnienia nikt nie udowodnił
Człowiek utopia, wiele teorii i zero akcji
Chwiejny związek, on pojawia się i znika
Ciągle kłamie i zmyśla
Nie chce się ze mną wiązać, ale też nie chce dać mi odejść
Mania kontroli
Plotki w kręgu naszych wspólnych znajomych
To ja jestem tą złą
On znowu znika, by potem wrócić i błagać mnie na kolanach
Odchodzę
Grozi mi na wszelkie możliwe sposoby
Ja nie reaguje, a on zmienia krąg znajomych
Słyszałam o nim, ale nie poznaję go. Jest inną osobą (ZNOWU)
Myślę, że na dzień dzisiejszy mam dosyć związków...




Szablon koszmaru - Związek partnerski z pracy i wspólne dzieci

Szablony ciąg dalszy. Dzień dobry!

Związek partnerski z pracy i wspólne dzieci - szablon

Wspólna praca, on czarujący, elokwentny i skrywający tajemnice
Firmowa impreza i pierwszy raz tracę zmysły
Zabiega o mnie na każdy kroku, ale ten niesamowity czas szybko dobiega końca
Coraz częściej znika i narzeka. Jestem jakaś "nie taka", jak powinnam być
Jestem wariatką, bywam zazdrosna
Chcę odejść, ale on mnie zatrzymuje
Przeprasza mnie i rani na zmianę
Znowu wydaje mi się, że jest jak dawniej
Wariatka zostaje matką i znowu... wariatką
Odkrywam jego nowe muzy i staję się niewidzialna
Ciągłe kłamstwa i zdrady, którym ja jestem winna
Zmieniłam się
Dziecko dla niego istniało tylko przez krótką chwilę
Nie nadaję się na żonę
Boję się być matką, boję się walczyć o swoje i boję się co będzie, gdy wrócę do pracy
Zaczyna się wojna
Ojciec przypomina sobie o dziecku

Wojna trwa do dziś

P.S.  zmieniłam na razie pracę.




sobota, 3 czerwca 2017

Ojcem mojego dziecka jest psychopata. Co mam zrobić?

Mam dziecko z psychopatą -  co teraz?

Toksyczny związek to forma niezdrowej relacji oparta na zasadach i wartościach kreowanych przez jednego z partnerów. Te zasady są respektowane i akceptowane przed drugiego partnera i to właśnie czyni ten związek toksycznym.

Możesz pomyśleć, że właśnie stworzyłam nową definicję toksycznej relacji. Nie. Po prostu przeczytaj ponownie drugą część definicji. Twoja zgoda i przyzwolenie na chorą relację sprawia, że ma ona rację bytu. Same chore zasady, jakie narzuca Ci partner niczego nie znaczą, dopóki nie wprowadzisz ich w życie. On Ci może jedynie pomóc je wprowadzić. A pomaga Ci manipulując Twoim umysłem. Manipulacja to gra na Twoich emocjach, które wpływają na Twoje działanie i umysł. Jeśli nie będzie emocji - nie będzie manipulacji.

Jednak sam toksyczny związek to jeszcze nie szczyt góry lodowej. W chorym związku dwie strony mają ze sobą problem. Strona dominująca i narzucająca ma problem, ponieważ czerpie przyjemność i wymierną korzyść z dominacji. Strona uległa boryka się z wiecznym szukaniem problemu w sobie i syndromem "caritas 24/7", czyli "pomogę mu, bo on taki biedny". Nie muszę Ci wskazywać palcem - którą stroną jesteś. Dodatkowo jeśli trafisz na psychopatę to dobijasz sobie gwóźdź do trumny i tylko magiczne siły mogą Cię z tej mogiły wyciągnąć. Czy jest coś złego w tej dobroci? No nie, ale jeśli wciąż analizujesz krzywdę innych i kiedy już się zakochasz - przedkładasz dobro partnera ponad swoje w proporcji "trylion-srylion do jednego" to przestaje już być tak fajnie, ponieważ zwyczajnie stajesz się służącą i przepraszasz za chęć do życia i miłość do ojczyzny samą swoją postawą. I to jest właśnie problematyczne. Oczywiście na koniec dowiesz się, że to nie była miłość ani nawet zakochanie, tylko jakieś chore przedstawienie, ale... pomińmy. Taka relacja może zakończyć się z powodu cudownego zdarzenia, przypadku lub... Twojego uderzenia o dno życiowe - wtedy na pewno psychopata sam Cię zostawi. Gorzej, jeśli zostaniesz matką jego dziecka. I tutaj mamy właśnie ten czubek góry lodowej. Moment, w którym zwyczajnie wpadasz w panikę.
Nie panikujesz od razu, może nie w momencie, gdy test ciążowy pokazuje pozytywny wynik i nawet nie wtedy, gdy ojciec Twojego dziecka olewa jego pierwsze urodziny. Kluczowym jest moment, kiedy zdajesz sobie sprawę, że to PSYCHOPATA i chcesz odejść razem z dzieckiem.

Jeśli czytasz ten post, to znaczy że właśnie masz taki problem i oczekujesz, że ja Ci w tym wszystkim pomogę. Wierzysz, że być może napisałam coś mądrego i przydatnego co pozwoli Ci wybrnąć z tarapatów. Tak? Nie? A może to kolejny poradnik, jakich pełno w internecie?
Pocieszę Cię. Kilkanaście zdań niżej jest coś takiego, co będzie w stanie Ci pomóc, ale najpierw musisz przebrnąć przez część, która nie będzie krótka, ani schematyczna - jednak z pewnością bardzo ważna i pomocna.

Czy zastanawiałaś się kiedyś dlaczego psychopata mimo tych wszystkich podłych rzeczy, jakie Ci zrobił wciąż zasługuje na Twoje przebaczenie i za każdym razem, gdy próbuje Cię na nowo do siebie przekonać - udaje mu się to? Może dlatego, że ma takie dobre argumenty i jest nadzwyczaj dobrym obserwatorem? A może dlatego, że świetnie zna się na psychologii i zna Twoje wszystkie słabości?
Już wybrałaś odpowiedź? To teraz powiem Ci, że żadna nie jest prawidłowa. 
Psychopata wraca do Ciebie niczym bumerang, ponieważ pozwalasz mu na to. Ale to dotyczy już faktu dokonanego - to znaczy jeśli pozwoliłaś to wrócił, jeśli byś tego nie zrobiła, to tak by się nie stało. Ale co motywuje go do tego powrotu? To, że tak bardzo za Tobą tęskni? Nie. Jedyną i najważniejszą motywacją do powrotu i płaszczenia się przed Tobą jest fakt, że JEŚLI przyjmiesz jego przeprosiny to znaczy, że mu ulegasz i on ma nad Tobą NADAL władzę. To obezwładniające uczucie siły i kontroli nad Tobą daje mu tak wielką radość, że może przepraszać Cię nawet tysiąc razy w ciągu miesiąca, tylko po to, by poczuć się panem sytuacji. Jeśli ludzie mu ulegają to znaczy, że ma władzę. Jeśli ulega mu osoba, którą niejednokrotnie zranił i zgnoił - jest alfą i omegą relacji damsko -męskich i każda laska będzie wchodzić mu w tyłek i to dosłownie. Fakt posiadania władzy nad drugim człowiekiem i możliwość bezkarnego manipulowania jego działaniami daje psychopacie niesamowity strzał adrenaliny i jakieś 100 pkt do jego ego, które jak wiesz - jest dziurą bez dna, ponieważ ósmy pasażer nostromo cierpi na permanentny i wieczny brak poczucia własnej wartości. Kamuflowany oczywiście i bezcelowo leczony - gnojeniem ludzi. 
To jest pierwsza cegiełka do wysokiego muru, który właśnie wali Ci się na głowę. 

Co dalej?
Jeśli już wiesz, dlaczego psychopata wciąż do Ciebie wraca, teraz powinnaś się zastanowić dlaczego tak często znika i dlaczego wciąż z niewiadomego powodu - nie układa Wam się w związku. Zapewne nie raz miałaś gdzieś z tyłu głowy takie przeczucie, że właściwie nie ma powodu do zmartwień i tak naprawdę nie wiesz co w ogóle się stało lub co zrobiłaś źle, ale mimo tego czujesz ten dziwny niepokój i jesteś pewna, że on wie - co zrobiłaś. Ale Ty nie wiesz. 
I co? I nigdy się nie dowiesz. Jednak to nie przeszkadza mu w kolejnym torturowaniu Cię ciszą, w znikaniu i robieniu Ci awantur, czy kuriozalnych wręcz wyrzutów odnoszących się do tego, że się zmieniłaś, czy zrobiłaś coś, co ugodziło w jego osobę, bądź uczucia, których nie ma. Założę się, że doszłaś już do wniosku, że to wszystko tylko po to, by czerpać radość ze stopniowego wykańczania Cię. Ale czy na pewno? I czy tylko o to mu chodzi?
Znikanie na kilka dni, zostawianie Cię nie wiadomo dlaczego, kiedy byłaś przekonana, że wszystko robiliście razem.  I robiliście to razem właśnie z jego inicjatywy... Ciche dni, unikanie kontaktu i te nagłe powroty - ni z gruszki ni z pietruszki. "Jestem! Wróciłem!" - a ty nagle zapominasz o tym jak odchodziłaś od zmysłów. To wszystko psychopata praktykuje, ponieważ wie że dzięki temu BĘDZIE MIAŁ DOKĄD wrócić i to zawsze -> bez względu na to, co zrobi w czasie swojej nieobecności. A ten czas, to doskonały moment na zdrady, szukanie nowej ofiary i załatwianie spraw, jakie zataja przed Tobą. Musisz wiedzieć, że ilekroć daje Ci do zrozumienia, że zrobiłaś coś źle (choć nie wiesz tak naprawdę co) sprawia, że zostawiasz mu otwarte drzwi, ponieważ czujesz się winna. I kiedy wraca - cieszysz się, że już się na Ciebie nie gniewa i jesteś w stanie wybaczyć wszystko - choćby nawet miał romans ze "świętym tatą"....

Jeśli już wiesz, dlaczego psychopata znika i dlaczego wraca niczym bumerang, warto by się zastanowić nad tym, dokąd znika, a konkretnie rzecz ujmując - jak wygląda i będzie wyglądał jego związek z nową kobietą? Dlaczego akurat ona? Dlaczego ta, a nie inna i czym różni się od Ciebie?
Zostać dziewczyną psychopaty nie jest trudno. Wystarczy, że zda się test na zabiegająca o niego i gotową do pomocy 24/7. Kobietę która będzie na niego wciąż czekać z otwartymi ramionami i co najważniejsze uwierzy, że nie ma nikogo lepszego ponad tego przebrzydłego łajdaka. Jeśli uwierzysz w jego bajki o cierpiącym i samotnym pustelniku, jeśli przyznasz, że nawet mimo bycia życiową ofiarą i leniem tysiąclecia - jest najbardziej pracowitym i inteligentnym naukowcem w kraju, a do tego mimo niewyjściowej gęby podobny jest do samego Ronaldo z różańcem na szyi - jesteś tą jedyną i wybraną. Jesteś dziewczyną psychopaty! Psychopata szuka źródła, które wypełni jego obrzydzenie do samego siebie i odbuduje jego wizerunek w społeczeństwie. Jeśli ma dziewczynę, która świata poza niem nie widzi, a do tego jest dostępna dwadzieścia cztery na "h", nadstawiając mu się za każdym razem i nigdy nie odmawiając nawet beznadziejnego seksu - psychol jest w siódmym niebie i może ze spokojem dopisać jeszcze 50 pkt do swojej wartości. A to wszystko dlatego, że powie Ci parę razy, że Cię kocha. Zobacz jak mało Ci potrzeba? Też taka byłam i tylko to mi wystarczało. A najśmieszniejsze jest to, że nowa dziewczyna często bywa nową-starą dziewczyną, która była już w Twoim życiu wcześniej. Tylko zwyczajnie o niej nie wiedziałaś, ani ona nie wiedziała o Twoim istnieniu. Psychopata uwielbia mieć kogoś, kim dopiero zaczyna manipulować i kogoś, na kogo może zrzucić winę za swoje niepowodzenia życiowe i swoje wariactwo. Dodatkowo jeśli obie kobiety któregoś razu wzajemnie się znienawidzą - tym lepiej. Zawsze któraś będzie po jego stronie, podczas gdy druga (zazwyczaj poprzedniczka) będzie przeciwko niemu. I to jest właśnie ten idealny układ.

Czy jest coś, czego psychopata nigdy nie będzie się po Tobie spodziewał? Tak, to Twoje szczęśliwe życie bez niego i ignorowanie jego osoby. Jeśli potrafisz go ignorować nie utrzymując z nim kontaktu - możesz sobie pogratulować, ale jeśli potrafisz to robić widując go cyklicznie na swojej drodze - wbijasz mu papiak w dupę i okręcasz go jeszcze dwa razy! Psychopaci są mistrzami kampanii reklamowych. Mam tu na myśli antyreklamę Twojej osoby. Nie sądzę, że chciałabyś być sławna i to w ten sposób, ale uwierz mi, że już dawno jesteś i nawet mrówki w lesie wiedzą, co takiego złego zrobiłaś temu biednemu i lojalnemu człowiekowi, który dał Ci kawałek swojego "serca". Czy należy się tym przejmować? Zdecydowanie nie. Czy należy na to reagować? Tym bardziej nie. Po prostu odmówiłaś bycia w dobrych relacjach z psychopatą i to wszystko. On był przekonany, że zawsze pozwolisz mu wrócić i nadal będziesz brała winę na siebie. Dlaczego o tym piszę i dlaczego to takie ważne? To bardzo istotne, ponieważ umiejętność ignorowania bezwartościowego cyrku świadczy tylko o tym, że psychopata nie ma nad Tobą już żadnej kontroli co zwyczajnie odbiera mu "moc twórczą". Czy tego chcesz, czy nie on dalej będzie powtarzał ten sam scenariusz z kolejnymi kobietami, jakie staną na jego drodze i one z całą pewnością w taki, czy inny sposób przejdą dokładnie tę samą drogę co Ty uświadamiając to sobie dopiero po fakcie. Reagowanie na zagrywki psychopaty to dawanie mu pola do popisu. Ignorancja, lub wręcz kpina skierowana w jego stronę jest podkreśleniem własnej wartości i obnażeniem jego słabych stron przed nim samym. Czyli dokładnie tak, jakbyś postawiła przed nim lustro. Niech bazyliszek patrzy!


Co powinnaś zrobić jeśli ojcem Twojego dziecka jest właśnie taki człowiek?

Powinnaś zdać sobie sprawę z tego, że zarówno Ty kiedyś, jak i jego obecna kobieta cechują się dokładnie tym samym - uległością i słabością w jego mniemaniu. Dokładnie tym samym cechują się dzieci. Dziecko w oczach psychopaty jest bezkresnym źródłem sprawowania kontroli, manipulacji i budowania własnego ego. Matka natomiast jest opozycją niczym ex w stosunku do obecnej partnerki. To właśnie przed dzieckiem psychopata będzie odgrywał idealnego ojca - tak, żeby wszyscy widzieli. To właśnie dziecku będzie się żalił (tak szybko jak ono podrośnie) i to właśnie jemu będzie opowiadał o tym, jak go skrzywdziłaś. Jeśli po jakimś czasie uda mu się grać w jednym obozie z Twoim synem lub córką - cel zostanie osiągnięty. Nie piszę Ci tego po to, by Cię przestraszyć, ale po to byś zrozumiała jedną bardzo istotną rzecz. Wszystko to, co zostało przeze mnie napisane wcześniej będzie działo się Twojemu dziecku! Tak samo, jak psychopata wracał do Ciebie po setki razy, tak samo będzie znikał z życia Twojego dziecka, by za chwilę wrócić do niego niczym kochany tatuś. Tak samo jak kontrolował Ciebie wpędzając Cię w poczucie winy tak samo będzie punktował i stygmatyzował Twoje dziecko, by mieć nad nim kontrolę i stać się dla niego niedoścignionym autorytetem - niedostępnym rodzicem, który jest tylko wtedy gdy jesteśmy grzeczni. Będzie mu pokazywał świat przez różowe okulary tylko i wyłącznie po to, by ten świat i życie u jego boku stało się czymś, czego dziecko pragnie, a mamusia mu to odbiera i nie pozwala... Dziecko nie jest świadome tego, że ojciec za jakiś czas znowu zniknie i odbierze mu to wszystko w jednej chwili, odbierając mu jego marzenia i wyobrażenia o tacie. Zniknie i zmiażdży jego uczucia, po to, by tęskniło i obwiniało za wszystko samego siebie. Nie nauczy go odczuwania emocji, bo sam ich nie posiada ale to nie przeszkodzi mu w tym, by grać na emocjach i uczuciach Twojego dziecka. 
Musisz wiedzieć, że dzieci (szczególnie te małe) odbierają świat emocjami. Nie analizują wszystkiego w swojej głowie i nie działają racjonalnie. Działają tak, jak czują i to czyni je niewinnymi i bezbronnymi, a przez to naiwnymi w stosunku do dorosłych. Nie ma lepszego celu dla psychopaty jak dziecko i nie ma lepszej karty przetargowej jak mały łatwowierny człowiek.

Jest jednak pewna ciekawa rzecz w tej małej istocie, która sprawi że pozbędziesz się tego koszmaru raz na zawsze. Dzieci zapamiętują swoje przeżycia dzięki nacechowaniu ich emocjami, jakie w danym momencie się w nich rodzą. Jeśli spotkanie z kimś kojarzy im się z żalem, smutkiem, pustką, czy strachem lub złością albo agresją - nigdy nie będą chciały wrócić w takie miejsce i to zakoduje się w ich umyśle na długie lata. To tak, jak ludzie, którzy mieli traumatyczne dzieciństwo - gdy dorosną chcą za wszelką cenę odczarować swój świat unikając pewnych sytuacji i powtarzając pewne schematy obronne. Mały człowiek pozytywnie odbiera beztroskę, radość i co najważniejsze spokój oraz poczucie bezpieczeństwa. Ojciec który pojawia się znika niczym "czary mary" budzi w małym serduszku niepokój i strach o to, że "tata znowu zniknie". Awantury budzą niesmak i odrazę a krzyk rodzica nie wpływa dobrze na jego relacje z dzieckiem. Nawet jeśli tata krzyczy tylko na mamę, to i tak nie zostanie zapamiętany jako sprzymierzeniec. Jeśli staniesz się spokojną, stabilną matką, która będzie od najmłodszych lat pokazywać dziecku dobre wzorce i budować przed nim stabilne życie dając mu dom, który kojarzy się ze słowem "mama" - dziecko nigdy nie da się zmanipulować psychopacie, a wręcz stanie się dla niego niewygodne. Psychopata nie chce człowieka, który jest podobny do Ciebie - do jego największego WROGA. Dzieci wbrew pozorom bardzo dużo rozumieją i już od najmłodszych lat warto im tłumaczyć zachowania ojca. Nie histeryzując i krzycząc w obecności psychopaty, ale wtedy, kiedy masz czas dla swojego syna lub córki i chcesz mu po prostu opowiedzieć o ludziach i o tym, jak się zachowują i dlaczego. Dziecko samo oszacuje, kto jest normalnym i kochającym rodzicem, a kto tylko gra i tak na prawdę jest obcym człowiekiem, który wchodzi niczym domokrążca do domu. Pojawia się w drzwiach po to, by zabrać go na spacer. Spacer podczas którego nie wiadomo, co się stanie i czy tata nie zostawi go na środku ulicy...

Walka o dziecko i o Twoje spokojne życie powinna być zaplanowana i rozegrana formalnie i kategorycznie. Każda chwila w której dajesz się ponieść emocjom i reagujesz na to, co stara się zrobić psychopata sprawia, że przestajesz być stabilna i przestajesz być oparciem dla samej siebie. 
Tak, jak miałaś klapki na oczach "zakochując" się w potworze, tak teraz powinnaś założyć te same klapki i bez oglądania się na boki iść prostą drogą do osiągnięcia celu. Jeśli zależy Ci na tej małej istocie, która liczy na Ciebie od samego początku - uporządkuj swoje życie od razu i nie czekaj na odpowiedni moment, ponieważ on nigdy nie nadejdzie.

Tylko oziębłość, dystans oraz ignorancja w stosunku do psychopaty oraz przemyślane działania podparte instytucją państwową są w stanie dać Ci to, czego szukasz - spokój. Już nie jesteś jego byłą żoną, czy dziewczyną- teraz jesteś urzędnikiem. 

Proszę podejść do okienka obok. 


czwartek, 4 maja 2017

Kwiecień, Maj i nowy problem

Kwietniowa ramówka bloga zmieniła się w kwietniowo-majową. Nie spodziewałam się, że konspektów będzie tak wiele. Cały czas możecie przesyłać kolejne, jednak analiza ich będzie ode mnie wymagała zdecydowanie większej ilości pracy. Ale tym nie musimy się przejmować :)

Myślę, że są inne rzeczy do przejmowania się i o tym chciałabym dzisiaj napisać. Jako, że związek partnerski "z pracy" i jego szablon mamy już za sobą - nadszedł czas na podjęcie tematu, a raczej obnażenie skrótu drogi, jaką przechodzi kobieta, której największy koszmar siedzi za sąsiednim biurkiem i do tego ten koszmar jest ojcem jej dziecka. Czyli mówiąc krótko: musimy się zabrać za szablon związku partnerskiego z pracy do którego dochodzi wspólne dziecko. Oczywiście wciąż nie zapominamy, że analizujemy związki toksyczne - konkretnie związek z psychopatą. 

Zmierzenie takiego związku z każdej strony i przeanalizowanie go w każdej możliwej formie może doprowadzić do zawrotu głowy. Już prawie widziałam karuzelę, ale wciąż się trzymam. :) Trochę pół żartem pół serio, ale jakby na to nie spojrzeć - temat nie jest wcale taki prosty. I nie wiem, czy wiecie, ale zbliżamy się do jeszcze trudniejszych. W końcu przed nami analiza małżeństw, rozwodów i powiązanych z tym koszmarów. Nie da się tego inaczej nazwać. 

Tak, jak początek modelu: związek partnerski z pracy + wspólne dziecko można właściwie skopiować z poprzedniego postu ujmując te najbardziej banalne etapy, czyli: 

- Postać pokrzywdzonego (przez ex; wiadomo ;)) biednego misia pracującego z nami w jednej firmie
- Jego zabieganie o Ciebie oraz te idealne dopasowanie dwóch połówek jabłka

Tak dalsza część już nie bardzo pasuje do poprzedniej układanki. A to dlatego, że rozwiązania mogą być dwa. A stosowanie terroru psychicznego może pojawić się przed pojawieniem się dziecka lub po jego przyjściu na świat. Z reguły najpierw występuje po prostu manipulacja podczas której wciąż "jest idealnie", następnie rodzi się dziecko i wtedy wchodzi horror. Czyli:

- Idealne życie idealnej pary i owoc miłości
- Karanie ciszą (zarówno matki jak i dziecka)
- Tortury psychiczne (skierowane w stronę matki oczywiście) + ojciec roku

Dodatkowo w tym czasie zazwyczaj siedzisz w domu na macierzyńskim, a on pracuje... Więc ma już nowy obiekt zainteresowań. 

Ale - co ważne. Możliwe jest też bardziej dramatyczne rozwiązanie, czyli: 

- Idealne życie idealnej pary
- Terror psychiczny i karanie ciszą

- Twoja chęć odejścia i jego przeprosiny
- Idealna para 
Te combo może się powtarzać kilkakrotnie.

I teraz: 
- Ciąża w fazie ideałów i początek "tragedii" zaraz po urodzeniu dziecka
lub
- Twoje odejście od psychopaty i nagle okazuje się, że jesteś z nim w ciąży. 

Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku - moment przyjścia na świat potomstwa jest równy z takimi oto wydarzeniami:

- Ojciec roku w pracy i wśród znajomych + obojętny kat w domu
- Wpędzanie Cię w poczucie winy i negowanie ojcostwa (w końcu musiałaś się puścić, bo jak inaczej)
- Nowa kobieta - nowa zdobycz i kochanka (z reguły też w tym samym miejscu pracy); do tego dochodzi oczernianie Cię w jej oczach i szykowanie Ci fajnego powrotu do firmy
- Robienie z Ciebie wariatki - W końcu jeśli masz pretensje do powyższych to nie możesz być normalna.

I teraz rodzi się pytanie: Jak taka kobieta powinna wybrnąć z koszmaru, który trwa nie tylko w domu, ale i w pracy, a dodatkowo musi chronić dziecko.?

Uważam, że ten problem zasługuję na to, by zdecydowanie dłużej się nad nim pochylić i stworzyć pewnego rodzaju poradnik - post dedykowany specjalnie dla matek, które mają dziecko z psychopatą. Ramówka będzie szła swoim tokiem, ale nie będziemy czekać do zakończenia całego planu tylko już teraz pokusimy się o stworzenie takiego wpisu. Dlaczego? Po pierwsze uważam, że nie ma na co czekać, a po drugie - przyda się to zarówno kobietom, które mają dziecko z partnerem, jak i z mężem psychopatą. 

Pytanie, które zostało wyboldowane - kieruję do Was, ponieważ po dyskusji w komentarzach zabierzemy się za kolejny post, czyli próbę rozwiązania tego problemu. 




niedziela, 16 kwietnia 2017

Biurowa Alicja po Drugiej Stronie Lustra

Biurowa Alicja po Drugiej stronie Lustra - Związek partnerski z pracy



Strona Lustra Alicji:

Anioł zza sąsiedniego biurka
Dojrzały emocjonalnie facet (?!) po lekkich przejściach
Perfekcyjna relacja. Nie możesz doczekać się kolejnego dnia w pracy i "po pracy"
Jesteś tą jedyną i najważniejszą. Tej, której szukał! (schemat nie?)

Druga Strona Lustra:

Kurwiarz biurowy na posterunku
Zaburzony kłamca musiał usunąć się z pola widzenia kolejnej ex
Warto mieć wiele koleżanek i warto o nie dbać. Profity przychodzą "po pracy" ;)
Jesteś kolejną zdobytą i potrzebną do zaspokojenia manii KONTROLI




Strona Lustra Alicji:

Szukałaś go chyba całe życie, ale powoli pojawiają się pierwsze kryzysy.
Już nie jest tak intensywnie. Przestał trzymać się Ciebie kurczowo.
Jesteś "jego", ale widzisz go coraz rzadziej. Często nie ma czasu "po pracy"
Czujesz, że stajesz się przezroczysta. Żyjesz w ciągłej niepewności.
Naprzeciw Twoim pretensjom wybiega milion usprawiedliwień i krótka chwila miłości. Kleszcz wraca na krótki czas, by potem znowu rozluźnić uścisk.

Druga Strona Lustra:

Harem zapełnił się o jedną więcej.
Kontrola i jeszcze raz kontrola - kobiet trzeba pilnować.
Znudzenie i poszukiwanie nowego obiektu idealnej relacji biurowej.
Kilka problemów i histeria "pierwszej żony z haremu". Uśpienie jej czujności.
Dalsze poszukiwania nowej miłości "do łóżka".



Strona Lustra Alicji:

Wrak emocjonalny na huśtawce.

Druga Strona Lustra:

Tortury emocjonalne część pierwsza




Strona Lustra Alicji:

Powrót miłości wszech czasów.

Druga Strona Lustra:

Dobre zagranie, by nie stracić "łóżka"
Tortury emocjonalne część druga - początek




Strona Lustra Alicji:

Ucieczka z krainy czarów

Druga Strona Lustra:

Trochę kwasu na do widzenia. Nieudolne próby namieszania w głowie.




Strona Lustra Alicji:

Ignorancja i (miejmy nadzieję) wolność + pytanie zasadnicze: Czy powinnam zmienić pracę?




Wnioski: Każdy związek z psychopatą pozostawia po sobie niesmak i mętlik w naszych głowach. W końcu temu to właśnie ma służyć - omamić, kontrolować, wykorzystać i ? No właśnie... Znajomych nie musimy oglądać codziennie. Od faceta poznanego przez internet możemy się definitywnie odciąć i zapomnieć. A co jeśli pracujemy wspólnie z naszym ex? I czy to już ex, czy...?
Zabawa jaką ma psychopata polujący w miejscu pracy jest wręcz spełnieniem jego marzeń. W pracy obowiązują Cię pewne zasady, nie zrobisz awantury na środku biura i nie zaczniesz płakać przy ludziach. Emocje duszą się w Tobie i to nie tylko kiedy jesteś w swoich czterech ścianach. Musisz się z tym zmagać przez cały dzień. Tymczasem jesteś obserwowana przez swojego oprawcę, który wraca do Ciebie ilekroć chcesz odjeść i nieustannie ma nad Tobą kontrolę. Nie zamierzam ustanawiać skali najlepiej i najgorzej rokujących koszmarów z psychopatą w tle, ale uważam że relacja "psycho-biurowa" jest zdecydowanie jedną z najgorszych, jakie mogą Ci się wydarzyć.






sobota, 8 kwietnia 2017

Człowiek widmo - ojciec mojego dziecka


Człowiek widmo - ojciec mojego dziecka, którego poznałam w internecie.
Związek z internetu i wspólne dziecko - szablon. 
  1. Internet. Ten facet też był inny, wyjątkowy jakiś
  2. Jego pytania i Twoje odpowiedzi, będzie wiedział wszystko. Już. Już wie...
  3. Wyznał Ci miłość, choć znacie się tylko wirtualnie.
  4. Od początku niepoważnie podchodzi do spotkań z Tobą, choć zawsze ma dobra wymówkę
  5. Kocha Cię od zawsze i na zawsze, jednak wciąż olewa
  6. Kryzysów nie ma, ale są wzloty i upadki. Nie zawsze ma czas dla Ciebie. 
  7. Nie pozwala Ci zrezygnować ani się wycofać.
  8. Człowiek widmo.
  9. Nieobecny choć wciąż zazdrosny, zaborczy i zakłamany.
  10. Przedstawiał się jako mężczyzna wielkich ambicji, a nagle okazuje się, że jest zbyt dobry na jakąkolwiek pracę. 
  11. Człowiek utopia - całe życie polega na innych. Dalej? Jakoś to będzie. 
  12. Gdy masz ochotę zrezygnować - zatrzymuje Cię. 
  13. Gdy chcesz zostać - jest nieobecny. 
  14. Pustka smutek wątpliwość i ciąża. 
  15. Rozdarcie, zaskoczenie i jego obojętność. 
  16. Milion pytań - brak decyzji. Brak emocji, bak uczuć. Gdzie ta miłość?
  17. Dziecko już nie ma ojca. Chwilowa cisza. 
  18. Radość, spokój, samotna matka i bumerang. 
  19. Groźby, prośby, szantaże. 
  20. Mówisz kategoryczne nie - w zamian słyszysz, że jesteś dziwką. Odpuszcza. 
  21. Życie w niewiedzy.
  22. Kiedy znowu pojawi się człowiek widmo?


Wnioski: Dynamika toksycznych związków zapoczątkowanych w sieci jest wręcz niewyobrażalna. Toksyczny partner prowadzi Cię, jak na lince które wydaje się być z gumy. Skraca się i rozluźnia. Spoiwem jest drastycznie rozdmuchana i przerysowana miłość, która obecna jest tylko w słowach. Na niej bazuje cały teatrzyk, który tak naprawdę skazany jest na niepowodzenie. Psychopata całe życie bazuje na innych i wspina się w górę tylko dzięki naiwności społeczeństwa. Gdy musi zrobić coś sam - rzadko ma chęci do działania. Charakteryzuje go utopia i perspektywa nicości, w która i Ty zostajesz wciągnięta. Zmiany jakie zachodzą w takiej relacji można określić tylko jednym słowem - niekonsekwencja. Masz Wrażenie, że związałaś się z chłopcem z podstawówki, a mimo tego nie możesz odejść. Zawsze są dobre wymówki lub błagalne prośby. Permanentnie jest źle i permanentnie słyszysz obietnice poprawy. W momencie kiedy, chcesz odejść dowiadujesz się, że masz z nim dziecko. Dziecko z obcym człowiekiem. On go nie chce i mówi, że nigdy nie chciał Ciebie. Jakoś tak przypadkiem się zakochał. Decydujesz się sprowadzić na świat niczemu nie winną istotę, ale on wtedy znika. Zawsze znikał. A może nigdy go nie było tak naprawdę? Mentalnie był nieobecny - człowiek widmo.  Pewnego dnia się by zniknął i zostawił Was na zawsze - jednak on wtedy wyciąga szpony po Twój spokój. Nieśmiało chce wprosić się do Twojego życia. Tylko drastyczna odmowa może coś zdziałać, choć każde "NIE" w jego kierunku pokazuje, że od początku miał Cię za nic, kobietę, z którą po prostu przypadkowo wpadł. Dziecko jest szczęściem i Twoim całym światem, ale z drugiej strony fakt dzielenia tego szczęścia z psychopatą to największy strach, jaki tkwi w Twojej głowie. 



wtorek, 4 kwietnia 2017

Kaszana z internetu - czyli pokochaj psychola!

"Czołgiem przez Twój mózg" , czyli : związek partnerski z internetu - szablon 
  1. W czeluściach internetu - ale on był inny
  2. Długie rozmowy 
  3. Pierwsze spotkanie w realu - w internecie nie był tak dziwny...
  4. Z której strony nie spojrzysz = miłość
  5. Pośpiech, pośpiech, pośpiech
  6. Na zawsze razem!
  7. Manipulacja 1.0 - izolatka
  8. Pierwszy kryzys - Twoja wina
  9. Nie zostawiaj go! Pozornie będzie lepiej
  10. Przemoc psychiczna 2.0 = kopalnia fałszu
  11. Na skraju załamania - nie dasz rady dłużej...?
  12. Nie odchodź! Zostaniemy przyjaciółmi od seksu!
  13. Do widzenia.
  14. Szantaże, kłamstwa i groźby
  15. Jeśli nie zastosujesz zasady ZERO kontaktu - to nigdy się nie skończy...

Wnioski: Genezy takiej relacji nie trzeba daleko szukać. Ktoś się nudził, ktoś chciał coś znaleźć i nagle natknął się na dziwny okaz, który "wszystkim" odróżniał się od reszty. Oczywiście pozornie. Po maratonach rozmów wybitych na klawiaturze, poznany jegomość nie chce zniknąć i nie chce tylko pogadać. On chce więcej. Wydawać się to może kuszące, ale w rzeczywistości chciałby poznać wszystkie Twoje słabe strony. Pozuje na człowieka renesansu, romantyka i zagubionego księcia z bajki. Dziwnym trafem zawieruszył się między trzema "w" a kropką. Tak długo będzie Cię męczy, aż wymęczy widzenie face to face. Pierwsze wrażenie z reguły bywa w tym przypadku dziwne, bo już od początku daje sygnały ostrzegawcze, które wręcz łupią do Twojej głowy jak domokrążca do drzwi. No, ale poddana racjonalizatorskiej roli umysłu.... - dajesz się namówić na kolejne spotkanie. Wtedy czas zaczyna przyspieszać i nim się obejrzysz należysz już do psychopaty, a Twoje małe serduszko ściśnięte w szponach potwora rzucane jest od ściany do ściany niczym piłeczka tenisowa. Na Twoją psychikę zaczynają najeżdżać coraz większe czołgi i armaty coraz to cięższego kalibru. Przy czym - oczywiście wszystko to Twoja wina. Pierwsza próba sił kończy się momentem wątpliwość i pierwszego związkowego kryzysu. Jest to moment sprawdzający, który z założenia przechodzisz by udać się na poziom drugi. Gra zaczyna się rozkręcać. Niezliczone, kłamstwa, zdrady, i ogólnie rzecz biorąc - po prostu manipulacja doszczętnie niszczy Twoje pojęcie o świecie. Jeśli będziesz chciała opuścić księcia z bajki z pewnością padnie na kolana i będzie błagał o litość lub zaproponuje Ci pieprzoną i popieprzoną seks-przyjaźń. Odrzucenie jej grozi licznymi groźbami. Rekomendowanym jest zastosować zasadę - zero kontaktu. Takie historie zazwyczaj nie trwają długo i cechują się najbardziej dynamicznym przebiegiem wydarzeń. Gorzej, jeśli trafi Ci się wpadka....

ale o tym w kolejnym poście ;)